Witaj w Gimnazjum nr 14 Katowice
Szukaj


DZIENNIK ELEKTRONICZNY
 Dziennik elektroniczny

O SZKOLE
 Strona główna
 Położenie szkoły
 Szkoła w liczbach
 Misja szkoły
 Wizja szkoły
 Model Absolwenta
 Historia szkoły
 Kontakt

NASZ PATRON
Życiorys J.Słowackiego
Ceremoniał szkoły

DOKUMENTY SZKOLNE
Biuletyn informacji publicznej
Statut szkoły
WSO
Regulamin szkoły

GRONO PEDAGOGICZNE
 O nauczycielach
 Publikacje nauczycieli

UCZNIOWIE
 Klasy pierwsze
 Klasy drugie
 Klasy trzecie

KONKURS WOJEWÓDZKI
Wojewódzki Konkurs Informatyczno-Historyczny
Prace Komisji Konkursowej
Finał i wyniki konkursu

NASZE OSIĄGNIĘCIA
 Nasze Certyfikaty


 Osiągnięcia sportowe
 Olimpiady i konkursy międzyszkolne
 Nasi najlepsi
 Współpraca ze środowiskiem

Z ŻYCIA SZKOŁY
Organizacja roku szkolnego
Godziny lekcyjne
Zajęcia pozalekcyjne

SOCRATES COMENIUS
 Informacje
EnglishInfo about the school
Strona główna programu
Heropolis

DLA RODZICÓW
 Terminarz wywiadówek
 Dyżury
 Pedagog i psycholog
 Zasady zwalniania z lekcji i usprawiedliwiania nieobecności

PRACE GIMNAZJALISTÓW
 Prace gimnazjalistów

WEBMASTER
 Webmaster

 
Juliusz Słowacki - patron naszego gimnazjum -





Juliusz Słowacki-portret

      

       Poeta, dramatopisarz, epistolograf, twórca filozofii genezyjskiej. Zaliczany do grona tak zwanych "trzech wieszczów romantycznych" (wraz z Adamem Mickiewiczem i Zygmuntem Krasińskim). W jego różnorodnej tematycznie i gatunkowo twórczości romantyzm polski osiągnął swe apogeum.
       Urodził się w Krzemieńcu na Wołyniu, wzrastał i studiował w Wilnie. Wcześnie osierocony przez ojca - literata, nauczyciela wymowy w Gimnazjum Krzemienieckim, profesora literatury Uniwersytetu Wileńskiego - pozostawał pod wpływem matki, późniejszej adresatki najcenniejszego bloku listów do niej pisanych. Jej sentymentalna wrażliwość nie pozostała bez wpływu na najwcześniejszą twórczość syna: przekłady z Alphonse`a de Lamartine`a i z Thomasa Moore`a (Melodie irlandzkie) oraz własne w sentymentalnym stylu pisane wiersze. Słowacki wychowany w środowisku elity inteligenckiej i intelektualnej był ogromnie przywiązany do szlacheckiej genealogii swej rodziny, czemu wielokrotnie dawał wyraz w twórczości.
       Na początku 1829 roku wyjechał do Warszawy, gdzie pracował jako aplikant w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Jako jedyny z wielkich poetów romantycznych był przez pewien czas obserwatorem powstania listopadowego. Napisał trzy patriotyczne wiersze zagrzewające do boju, dzięki którym na krótko zyskał popularność. Jeszcze w czasie powstania wyjechał z misją dyplomatyczną do Londynu, po jej wypełnieniu osiedlił się w Paryżu. Tutaj, w 1832 roku, wydał dwutomowy zbiór młodzieńczych utworów z okresu warszawskiego (Poezje). Daleko odszedł w nich od sentymentalnych stylizacji w stronę byronicznej powieści poetyckiej (m. in. Hugo, Jan Bielecki, Mnich, Arab) oraz ku nawiązującym do Szekspira dramatom (Mindowe, Maria Stuart). W utworach z warszawskiego okresu pokazywał świat przeżyć wybitnych jednostek: skłócenie ze światem i zamknięcie w kręgu problemów własnego wnętrza, problematykę zemsty, zdrady, występku - romantycznego "bólu istnienia".
       Niechęć paryskiego środowiska emigracji polistopadowej - wywołana publikacją Poezji - na wiele lat negatywnie określiła odbiór twórczości Słowackiego. Po upadku powstania listopadowego nie do zaakceptowania okazał się proponowany przez poetę indywidualistyczny model romantyzmu. Nie Słowacki, lecz Mickiewicz, z wydaną w tym samym 1832 roku Dziadów częścią III, trafiał w horyzont oczekiwań wychodźców, żyjących problemami powstańczej klęski i emigracyjnego losu. Krytykowany i osamotniony Słowacki krótko po wydaniu Poezji wyjeżdża do Genewy, zapoczątkowując tym wyjazdem kilkuletni okres podróży do: Rzymu i Neapolu, Grecji, Egiptu, Palestyny (1836 - 1837). Dopiero z końcem 1838 roku powróci przez Florencję do Paryża, by pozostać tu już do końca życia.
       W czasie pobytu w Szwajcarii pisze poeta wielkie dramaty romantyczne, w których dominują refleksje nad historią oraz aktualną sytuacją polityczną. Należy do nich przede wszystkim Kordian (1834) jako próba zrozumienia własnej generacji oraz przyczyn upadku powstania. Problematyka patriotyczna i narodowa splata się w nim z egzystencjalną problematyką "dziecięcia wieku", najwyraźniej artkułowaną w René m Chateaubrianda (1802) i, późniejszej od dramatu Słowackiego, Spowiedzi dziecięcia wieku Musseta (1836). W okresie szwajcarskim powstają jeszcze dwa dramaty: Horsztyński (1835, niepubl.), bliski Kordianowi tematyką egzystencjalną i Balladyna (1834, wyd. 1839), baśń polityczna na temat władzy osnuta na legendarnych dziejach narodu (posługująca się wielorakimi ironiczno-tragicznymi szekspirowskimi aluzjami). Szekspir był dla Słowackiego: znawcą serc ludzkich, malarzem namiętności, demaskatorem natury ludzkiej, szekspiryzm stanowił sposób poznania zła historycznego. W liście do matki (1834) poeta pisał: "Szekspir i Dante są teraz moimi kochankami - i już tak jest od dwóch lat".
       Piękno alpejskiej przyrody (wycieczka w Alpy Berneńskie, dłuższy pobyt nad Lemanem), rodzące się uczucie miłości do Marii Wodzińskiej, panny z arystokratycznego domu, stają się inspiracją wielu liryków tego okresu. Poezją, prozą poetycką i literacko kształtowaną epistolografią owocuje też podróż na Wschód. Jest to podróż nie tylko w przestrzeni egzotycznej dla poety natury, ale także wyprawa w czasie: ku bohaterom walczącej o wolność Grecji (Grób Agamemnona), ku dawnym władcom Egiptu (Rozmowa z piramidami), w stronę Chrystusa i Nowego Testamentu (Podróż do Ziemi ¦więtej z Neapolu). Podróż ta uświadamiała poecie przemijanie i kruchość ludzkiego życia (Hymn. Smutno mi Boże), budziła refleksje na temat podobieństw losów różnych narodów, utwierdzała w typowym dla polskich romantycznych emigrantów przekonaniu o skazaniu ich przez los na wieczną tułaczkę i niemożność powrotu do kraju. Pojawiają się teraz utwory będące pesymistycznymi prognozami na przyszłość: stylizowany na biblijną przypowieść Anhelli (1838) o sybirskim losie Polaków, porównywana ze sztukami Victora Hugo Lilla Weneda (1840), dramat o inspiracjach antyczno-szekspirowskich, z tragiczną wizją narodu w centrum (wraz z Lillą Wenedą wydany został Grób Agamemnona zapowiadający konieczność przeobrażenia narodu, aby mógł on odzyskać wolność). W utworach tych pojawiają się już sygnały nowej postawy wobec życia i historii, postawy, która stanie się wyłączną w latach czterdziestych.
       Za utwór graniczny uznać należy pisany oktawą poemat dygresyjny Beniowski (1841): ariostyczny w zmienności tonów, byronowski w gatunku - bliski formalnie Don Juanowi angielskiego mistrza i Eugieniuszowi Onieginowi Aleksandra Puszkina. Beniowski stanowi szczyt, a zarazem kres romantycznego indywidualizmu w twórczości Słowackiego, przezwyciężenie byronowskiego typu bohatera, zafascynowanego własną samotnością. Poeta ogłasza w nim wejście na nową drogę twórczości, dla ktorej w zakresie dramatu tradycją najbliższą stanie się twórczość Calderona, którego Księcia Niezłomnego przekłada Słowacki w 1844 roku. Poeta określa siebie teraz jako przewodnika narodu w czekającej naród koniecznej wielkiej przemianie.
       Katalizatorem tej dojrzewającej wcześniej zmiany staje się znajomość z mistykiem Andrzejem Towiańskim i przystąpienie (na krótko) do założonego przez niego Koła Sprawy Bożej, skupiającego znaczną część emigracji z Mickiewiczem na czele. Za najwyższe wartości uznaje teraz Słowacki: prostotę, pokorę, ofiarę (wiersz programowy: Tak mi Boże dopomóż 1844), za zadanie: tworzenie siebie doskonalszego, by godnie i mądrze wspomagać naród. Poprzez wybitne mistyczne dramaty: Ksiądz Marek (1843), Sen srebrny Salomei (1844), w których historiozofii pojawia się idea zniszczenia i śmierci dla postępu, dochodzi do wykrystalizowania oryginalnego systemu myślowego zwanego przez poetę filozofią genezyjską. Zostaje on wyłożony przez Słowackiego w poetyckim traktacie Genezis z Ducha (1844 - 1846), który jest jego wersją biblijnej Księgi Rodzaju.
       Poeta umiera na gruźlicę i zostaje pochowany na cmentarzu Montmartre.
       W 1927 roku jego prochy przewieziono do kraju i złożono obok Mickiewicza w krypcie na Wawelu. Biorący udział w tych uroczystościach Jan Lechoń, autor wielu wierszy nawiązujących do biografii i twórczości Słowackiego (m. in. Duch na seansie, Pani Słowacka, Goplana, Sen srebrny Salomei), pozostawił o wydarzeniu tym następującą relację poetycką:

W gumowych rękawiczkach, jak trupie rękami,
Profesor śrut wsypywał w puste oczodoły,
Ażeby mógł być z tego pożytek dla szkoły
I pragnąc zmierzyć ciebie ziemskimi miarami.

Szuflami oto sypią w trumnę hebanową
Grudy ziemi francuskiej, co jest twym popiołem,
I tylko pukiel włosów nad kościanym czołem
Ten sam jest, który lśnił się nad twą żywą głową.

Patrzymy nań w milczeniu, bo żadna cię tkliwość
Jak za życia i teraz po włosach nie gładzi,
Lecz gdzie chciałeś, tam wracasz. Bierzemy cię bladzi
I wiemy. Nie ma śmirci i jest sprawiedliwość.

Tę trumnę całą w kwiatach, tę drogę wspaniałą,
Bicie dzwonów i blask ten co kościół rozjarzył,
Kiedyś sobie ubogi suchotnik zamarzył.
Padły państwa olbrzymie, aby tak się stało.

 









Prawa autorskie © Gimnazjum nr 14 Katowice Wszystkie prawa zastrzeżone.

Opublikowane: 2005-01-09 (1997 odsłon)

[ Wróć ]
Web site engine's code is Copyright © 2002 by PHP-Nuke. All Rights Reserved. PHP-Nuke is Free Software released under the GNU/GPL license.
Tworzenie strony: 0.054 sekund